Ostatnie orędzie

2. 04 2019

Drogie dzieci, Jako Matka, która zna swoje dzieci, wiem, że wołacie do mojego Syna. Wiem, ze wołacie o prawdę, pokój, o to co czyste i nie zafałszowane. To dlatego ja ,przez miłość Bożą, jako Matka, zwracam się do was i wzywam,  byście modlili się czystym  i otwartym sercem,  sami poznawali mojego Syna, Jego miłość i Jego miłosierne serce. Mój Syn widział piękno we wszystkich rzeczach. On szuka piękna we wszystkich duszach, nawet tego najmniejszego, trochę skrywanego, by wybaczyć zło. Dlatego więc wzywam was, moje dzieci, apostołów moje miłości, byście Jego adorowali, byście Jemu nieustannie dziękowali i byli godnymi, gdyż On do was mówi boskie słowa, słowa Boga, słowa, które są dla wszystkich i na zawsze. Dlatego, moje dzieci żyjcie radośnie, pogodnie, w jedności i we wzajemnej miłości. To jest to, czego wam trzeba w dzisiejszym świecie. Tak żyjąc będziecie apostołami mojej miłości i będziecie właściwie świadczyć o moim Syna. Dziękuję wam.

 

25. 03 2019 

„Drogie dzieci! To jest czas łaski. Tak jak przyroda odnawia się do nowego życia [tak] i wy jesteście wezwani do nawrócenia. Zdecydujcie się na Boga. Moje dzieci, jesteście puści i nie macie radości, bo nie macie Boga. Dlatego módlcie się, aż modlitwa nie będzie waszym życiem. W przyrodzie poszukujcie Boga, który was stworzył, bo przyroda mówi i walczy o życie, a nie o śmierć. Wojny panują w sercach i narodach, bo nie macie pokoju i nie widzicie  brata w waszym bliźnim. Dlatego wróćcie do Boga i modlitwy. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.”

 

Więcej>>>

 

 

 

 

Medytacja

Słowo Boże » Medytacja

Doświadczyć!
medytacja biblijna na Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego – 21 kwietnia 2019


Stanę w Bożej obecności.
Wprowadzenie 1: rześki poranek… dopiero wstaje słońce… śpieszę do grobu… by sprawdzić? By usiąść? By się zadziwić?
Wprowadzenie 2: prosić o łaskę doświadczenia Zmartwychwstałego.

Na początek przeczytam tekst ewangelii: J 20,1-9

Pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty od grobu. Pobiegła więc i przybyła do Szymona Piotra i do drugiego ucznia, którego Jezus kochał, i rzekła do nich: Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono. Wyszedł więc Piotr i ów drugi uczeń i szli do grobu. Biegli oni obydwaj razem, lecz ów drugi uczeń wyprzedził Piotra i przybył pierwszy do grobu. A kiedy się nachylił, zobaczył leżące płótna, jednakże nie wszedł do środka. Nadszedł potem także Szymon Piotr, idący za nim. Wszedł on do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą na jednym miejscu. Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył pierwszy do grobu. Ujrzał i uwierzył. Dotąd bowiem nie rozumieli jeszcze Pisma, /które mówi/, że On ma powstać z martwych.


Rześki poranek

Trzeba zaiste wstać wczesnym rankiem, gdy jeszcze jest ciemno i... otworzyć serce! Dzieją się tak wspaniałe rzeczy. Kiedy ostatni raz słyszałem poranne trzepotanie się ptaka, jego trele na „dzień dobry”? Czy widziałem wschodzące słońce w prześwicie brzasku? Warto wstać tak wcześnie! Nawet jeśli ból wypełnia serce, wszak serce Marii Magdaleny było obolałe po wydarzeniach paschalnych. Idziemy tam, gdzie serce nas prowadzi. Maria Magdalena udała się do grobu. Czyż po śmierci kogoś bliskiego nie udajemy się na cmentarz? I nikt się temu nie dziwi. Ranek jest taki rześki! A człowiek trochę zaspany zaczyna przecierać oczy ze zdumienia. Bo oto może się okazać, że zobaczymy kamień odsunięty od grobu, od mojego grobu, do którego zmierzam, w którym wydaje się, że żyję, który mnie więzi i ogranicza. I choć w tej ewangelii nie słyszymy słów to wiemy, że one padły: Nie ma Go tu! Zmartwychwstał! Wierzę, że mogę powiedzieć: Nie ma mnie tu! W grobie nie jest moje miejsce!


Doświadczenie Zmartwychwstania

Jakże jest konkretne doświadczenie Zmartwychwstania! Dla Marii wystarczył odsunięty kamień. Dla Piotra i Jana leżące płótna. A dla Ciebie? Na dziś dla mnie są cztery wydarzenia, których „jestem” świadkiem. Pierwsze to Samuel. Po narodzinach lekarze nie dawali mu większych szans, a jeśli miał przeżyć to jako „roślinka”. W Wielki Czwartek przyjechał złożyć mi życzenia. Chodzi. Mówi. Uśmiecha się. Taka to ci „roślinka”. Ponad rok temu ruszył szturm do nieba za Natalkę, która po udanej operacji zapadła w śpiączkę. W Wielkim Tygodniu powróciła do domu całkowicie wybudzona. I poznała dom. Taka to ci „roślinka”. Poznałem małżeństwo, które wiele lat starało się o potomstwo. I oto kilka dni temu otrzymuję wiadomość: Mateuszek w ramionach mamy. Oboje są bezpieczni. Jeszcze z kancelarii parafialnej. Przychodzi córka i oznajmia, że odeszła jej mamusia. W jej oczach widzę pogodę ducha i wielki pokój. Pytam: Skąd to? Słyszę: Jakże się nie cieszyć, skoro poszła do domu Ojca?!


Doświadczenie Zmartwychwstałego

A w moim życiu? Czy w moim życiu dokonało się zmartwychwstanie? Czy spotkałem Jezusa, Syna Bożego, Ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego? Tego, którego Bóg namaścił Duchem Świętym i mocą? Tego, z którym był Ojciec, który przeszedł dobrze czyniąc i uzdrawiając wszystkich? Czy jestem świadkiem wszystkiego, co Bóg zdziałał w ziemi polskiej i w Polsce? Uczestniczyliśmy w uroczystościach Triduum Paschalnego – Jego to zabili, zawiesiwszy na drzewie. Bóg wskrzesił Go trzeciego dnia i pragnie, abyśmy Go zobaczyli, abyśmy ze Zmartwychwstałym jedli i pili.

Biegnijmy do najbliższych i oznajmijmy krótko: Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono. Uznajmy, że nie wiemy. Wyznajmy, że wierzymy. Biegnijmy jeden przez drugiego. Stańmy nad chwilę przed pustym grobem. Nachylmy się. Idźmy dziś na cmentarz. I zastanówmy się: po co? Skoro odeszli to po co idziemy na miejsce ich spoczynku? Czyż nie jest to wiara w zmartwychwstanie?

Dla jednych trudno będzie przyjąć to wszystko... niech stanie się to impulsem do refleksji, do zgłębiania Pisma, które mówi, że On ma powstać z martwych. Dla drugich będzie to janowe ujrzał i uwierzył. Każdy z nas ma swoją drogę. I wyruszmy, bo na niej spotkamy Zmartwychwstałego.


I zwróćmy się do Tej, której jako pierwszej ukazał się Zmartwychwstały słowami pięknej i wiekowej modlitwy Regina caeli: Królowo nieba, wesel się, Alleluja, bo Ten, któregoś nosiła, Alleluja, zmartwychwstał, jak powiedział, Alleluja, módl się za nami do Boga, Alleluja.

o. Robert Więcek SJ