Wizyt:
Dzisiaj: 44Wszystkich: 300041
Ostatnie orędzie

 

Orędzie, 25 czerwca 2020 r.

Drogie dzieci! Słucham waszych wołań i modlitw i oręduję za wami przed moim Synem Jezusem, który jest Drogą, Prawdą i Życiem. Dzieci, powróćcie do modlitwy i otwórzcie wasze serca w tym czasie łaski i pójdźcie drogą nawrócenia. Wasze życie jest przemijające i nie ma sensu bez Boga. Dlatego jestem z wami, aby was prowadzić ku świętości życia, aby każdy z was odkrył radość życia. Dzieci, wszystkich was kocham i błogosławię moim matczynym błogosławieństwem. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.

Orędzie, 25 maja 2020 r.
„Drogie dzieci! Módlcie się ze mną o nowe życie was wszystkich. Kochane Dzieci, w swoich sercach wiecie, co trzeba zmienić: wróćcie do Boga i Jego przykazań, aby Duch Święty przemienił wasze życie i oblicze tej ziemi, która potrzebuje odnowy w Duchu. Bądźcie modlitwą za tych wszystkich, którzy się nie modlą, bądźcie radością za tych wszystkich, którzy nie widzą wyjścia, nieście światło w ciemności tego niespokojnego czasu. Módlcie się i szukajcie pomocy i opieki świętych, abyście i wy mogli tęsknić za niebem i niebiańską rzeczywistością. Jestem z wami i wszystkich was chronię i błogosławię moim matczynym błogosławieństwem. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.”
 
Orędzie, 25 kwietnia 2020 r.
„Drogie dzieci! Niech ten czas będzie dla was zachętą do osobistego nawrócenia. Kochane dzieci, módlcie się w samotności do Ducha Świętego, by was wzmocnił w wierze i ufności Bogu, abyście byli godni dawać świadectwo miłości, którą Bóg was obdarowuje poprzez moją obecność. Nie pozwólcie, aby pokusy zatwardziły wasze serce i aby modlitwa była jak pustynia. Bądźcie odbiciem miłości Bożej i waszym życiem [dawajcie] świadectwo Zmartwychwstałego Jezusa. Jestem z wami i wszystkich was kocham moją matczyną miłością. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.”

Więcej>>>

 

 

 

 

Medytacja

Słowo Boże » Medytacja

Miłość przyjmująca
medytacja biblijna na 13. niedzielę zwykłą – 28 czerwca 2020

Stanę w Bożej obecności.
Wprowadzenie 1: Kocham ojca? Kocham matkę? A czy kocham Pana Jezusa? Potem jak kocham? Miłość to dar otrzymany i rozwija się kiedy jest rozdawany.
Wprowadzenie 2: prosić o łaskę przyjęcia Miłości.

Na początek przeczytam tekst ewangelii: Mt 10,37-42

Jezus powiedział do apostołów: Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. Kto przyjmuje proroka, jako proroka, nagrodę proroka otrzyma. Kto przyjmuje sprawiedliwego, jako sprawiedliwego, nagrodę sprawiedliwego otrzyma. Kto poda kubek świeżej wody do picia jednemu z tych najmniejszych, dlatego że jest uczniem, zaprawdę powiadam wam, nie utraci swojej nagrody.


Zerwanie relacji i bielma

W czasach Kościoła pierwotnego wejście we wspólnotę uczniów Chrystusa wiązało się z zerwaniem z tradycjami, wierzeniami rodzinnymi czy społecznymi. W wielu wypadkach skutkowało ono odrzuceniem ze strony najbliższych. Zaiste, koszty do poniesienia były wielkie.

Dziś jesteśmy ochrzczeni czyli weszliśmy we wspólnotę uczniów Chrystusa. Zadajmy sobie pytanie z czym wiąże się to wejście? Przecież można być w pobliżu Jezusa i nie być blisko Niego. Można mówić Panie, Panie i nie mieć przed oczyma królestwa Bożego.

Te, jakże trudne słowa odnoszą się do mnie, do moich czasów, do moich realiów. Nie mogę przed nimi uciec czy ich zbagatelizować. Jeśli bowiem nie kocham Boga ponad wszystkich i ponad wszystko to wtedy zaburzam wszystkie relacje. Ktoś powie, że to przesada. Nie jestem tego pewien. Dla wierzącego, a nasza obecność na Eucharystii ogłasza wszem i wobec taki status, Bóg jest na najważniejszym miejscu i wychodząc od Niego buduję wszystko inne.


Perspektywa Eucharystii

W stwierdzeniu Pana Jezusa o miłości do ojca lub matki, syna lub córki nie ma mowy o tym, by ich nie kochać! Miłość prawdziwa jest szalona i jednocześnie uporządkowana. O to chodzi w pójściu za Jezusem. Bez zbliżenia się do Niego nie można pójść za Nim. Bez odkrywania miłości prawdziwej, a wiemy, że Bóg jest miłością, nie ma realnego miłowania ani drugiego człowieka ani siebie samego.

Potem, gdy jest mowa o miłości – a Eucharystia najwięcej o niej nam mówi (bezinteresowny dar z siebie) nie sposób nie usłyszeć drugiego wezwania, wezwania do niesienia krzyża. To jest Ciało moje za was wydane. To jest Krew moja za was wydana. I posłuchaj: Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien.

Także kolejna sekwencja w nierozerwalny sposób złączona jest z Ofiarą Eucharystii: Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je.


Przyjść i przyjąć

Powraca jeszcze temat poruszany nieco wyżej. Nie wystarczy przyjść do Jezusa. Trzeba Go przyjąć. Wierzący albo niesie Chrystusa i Jego styl życia i Jego wartości albo… no właśnie albo kogo/co? Gdy Go niesiemy, to dajemy szansę naszym bliskim (w pierwotnym Kościele bliskim z rodzin przeciwstawiającym się, bliskim sąsiadom itd. czyli nic się nie zmieniło!) to dajemy im szansę, że przyjmą Jezusa, a wiemy iż skutkuje to darem życia wiecznego.

Nie zniechęcajmy się w podawaniu kubka wody, nawet jeśli jest odtrącany i przez to wylewany. Przyjmowanie Boga jako… skutkuje konkretnymi owocami! Dziś przyjmuję Go jako… Odpowiedz sobie sam! Bo jeśli przyjmujesz Go jako Króla i Pana to takiego niesiesz do swoich bliskich.

Dajmy szansę, by i nam podano kubek świeżej wody do picia – uczeń Chrystusa ma przyjąć. Wszak nie mamy zielonego pojęcia o owocach, jakie te kilka łyków wody przyniesie w przyszłości. Wsłuchaj się, uczniu Pana: kto poda kubek świeżej wody do picia jednemu z tych najmniejszych (…) nie utraci swojej nagrody.

o. Robert Więcek SJ